Jeśli tak jak my cenicie sobie przebywanie w naturze, po dwóch dniach w tętniącym mieście polecamy wybrać się do jednego z najpiękniejszych miejsc Tajlandii: Parku Narodowego Khao Sok. Teren pokryty jest najstarszym na świecie lasem deszczowym.
Jak do niego dotrzeć? Jednym z rozwiązań jest poranny przelot do Surat Thani. Decydując się na wczesny lot warto zarezerwować hotel w pobliżu lotniska, aby nie tracić czasu na przejazd i nie martwić się o korki. Po przylocie do Surat Thani należy przetransportować się do hotelu. My zatrzymaliśmy sie w Khao Sok River Home Resort, który polecamy z całego serca. Ten kameralny, położony nad rzeką resort, znajduje się ok. 1,5 drogi od lotniska. Zjecie w nim przepyszne jedzenie, a właściciele pomogą w zorganizowaniu wycieczki do miejsca docelowego – parku.
Jak może wyglądać wycieczka? Pierwszy dzień przeznaczyliśmy na podróż i odpoczynek, natomiast kolejnego wybraliśmy się na zorganizowaną, indywidualną wycieczkę z przewodnikiem. Zaczęliśmy od dojazdu do Rajaprabha Dam, z którego płynęliśmy około godzinę do domków
na jeziorze. Po tradycyjnym, tajskim lunchu razem z przewodnikiem udaliśmy się na trekking do dżungli, aby zwiedzić najstarszy las
deszczowy i zobaczyć punkt widokowy. Następnie mieliśmy czas na odpoczynek w domkach na jeziorze, a następnie udaliśmy się na wieczorne, wodne safari.
Kolejnego dnia już o 7 rano popłynęliśmy na poranne safari. Po drodze do portu oglądaliśmy jaskinię Pra Kai Petch (Diamond Cave) ze stalaktytami i stalagmitami. Następnie udaliśmy się do jednego z najsłynniejszych symboli jeziora – wapiennym „tajskich skał Guilin“. W drugiej połowie dnia byliśmy już w hotelu.