Albania - plan na tygodniowy road trip po wybrzeżu

Przed wyjazdem do Albanii słyszałam skrajne opinie – od samych zachwytów po informacje, że lepiej ten kraj omijać. Postanowiliśmy sami wyrobić sobie zdanie na temat tego miejsca. Po powrocie możemy potwierdzić, że Albania to cudowny kraj, pełen życzliwych ludzi, mający wiele do zaoferowania turystom. Jednocześnie rozumiemy skąd biorą się negatywne komentarze, bo to, czy urlop w Albanii będzie udany w dużej mierze należy od miejsc, które zdecydujesz się odwiedzić. Poniżej znajdziesz nasz plan wycieczki, który super się sprawdził. Na miejscu, łącznie z przelotami, byliśmy 10 dni. Po przylocie od razu odebraliśmy samochód z wypożyczalni i ruszyliśmy w trasę.

Vlora (2 dni)

Okolice Vlory to świetna baza wypadowa na rejs po półwyspie Karaburun. My zdecydowaliśmy się na całodzienną wycieczkę, podczas której zwiedziliśmy wiele pięknych zakątków. Cały program znajdziesz tutaj

Na pobyt we Vlorze wybraliśmy klimatyczny, rodzinny hotel we włoskim stylu – ‘San Saena’. Miejsce jest oddalone od turystycznego centrum (co dla nas było plusem), a na miejscu można było skorzystać z lokalnej restauracji. 

Dhermi (3 dni)

Dhermi to najpiękniejsze miasteczko w Albanii, które widzieliśmy. Pełne urokliwych kamiennych domów, oferujące dostęp do świetnych plaż z krystalicznie czystą wodą. Jeśli zależy Wam na relaksie, dobrym wyborem będzie plaża Drymades Beach, na której można wynająć leżak na cały dzień, aby wypocząc w komfortowych warunkach (cena za dwa leżaki z parasolem to ok. 20 EUR). Będąc w okolicy warto wybrać się do restauracji Summer Dream, która słynie z pysznego jedzenia i świetnego położenia nad samym morzem.

To właśnie w Dhermi zlokalizowany jest też jeden z najpiękniejszych hoteli w Albanii, w którym warto zatrzymać się chociażby dla samych widoków  – Zoe Hora. Hotel ma toskański klimat, bardzo dobre jedzenie i cudowne położenie.

W miasteczku znajdziecie też kluby plażowe, my zdecydowaliśmy się na Sanur Beach House, który należy do hotelu Empire Beach Resort. Za 20 EUR można wynająć leżaki na plaży, a za 50 EUR cabanę z dostępem do prywatnego basenu, idealne rozwiązanie, jeśli lubicie wypoczynek w bardziej prywatnym wydaniu. 

Saranda (2 dni)

Saranda to świetna baza wypadowa do pobliskich plaż. Miasto samo w sobie jest wyjątkowo głośne, turystyczne i zabudowane wysokimi budynkami. To dobre miejsce dla osób lubiących poimprezować/wybrać się do baru. Zatrzymując się tutaj ogromnym plusem jest jednak bliskość ładnych plaż, takich jak Pulebardha. Super miejsce, aby spędzić dzień. Woda jest krystalicznie czysta, a przy plaży znajdziecie bar i restauracje. Szczególnie polecamy restauracje Pulbardha, oferuje pyszne jedzenie! Dodatkowo, część plaży do niej należy, więc przyjezdżając samochodem można skorzystać z ich parkingu.

Blue Eye i górskie miasteczko Gijrokastra (1 dzień)

Na przedostatni dzień zaplanowaliśmy Blue Eye i Gijrokastra. Po zobaczeniu miejsc na żywo Blue Eye byśmy odpuścili – okropnie turystyczne miejsce. Pewnie lepszym rozwiązaniem byłby na przykład spływ kajakowy, aby poznać rejony z mniej tłocznej perspektywy.

Będąc w Gijrokastra polecamy odwiedzić zamek. Warto też przejść się po Starym Mieście i wybrać się do restauracji Vojsava, która znana jest z bardzo dobrego, lokalnego jedzenia.

Możemy polecić też klimatyczny nocleg z pysznym, lokalnym śniadaniem przygotowanym przez właścicieli – Patio Rooms Gjirokaster. 

Malownicza trasa powrotna do Tirany i zwiedzanie stolicy (1 dzień)

Ostatni dzień przeznaczyliśmy na powrót do stolicy. Po zaliczeniu obowiązkowego punktu –  restauracji Sapore Di Mare – kilka godzin przeznaczyliśmy na zwiedzenie najważniejszych punktów w Tiranie. 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Małgosia
Małgosia
1 rok temu

Piękny kraj i cudownie go opisałaś 🥰😍😘