Malta - pomysł na city break poza sezonem

Malta nie była na liście naszych wymarzonych destynacji (a powinna!:)). Szukaliśmy miejsca, które jest blisko, a jednocześnie nadal pozwala na cieszenie się słońcem i dobrą pogodą w listopadzie.

Na Maltę z Warszawy dolecicie w 3 godziny (loty realizuje np. Wizz Air). W chwilę przeniesiecie się do wspaniałego miejsca, które ma wiele do zaoferowania. Poza sezonem ta destynacja jest idealna do aktywnego zwiedzania bez tłumów turystów. Na wyspie jest wiele przepięknych miejsc, zarówno naturalnych krajobrazów, jak i zabytków. 

W poniższym wpisie znajdziesz plan 6-dniowego wyjazdu wliczając loty (4 pełne dni na miejscu).

Dzień pierwszy

Wybierając się na krótki wyjazd zdecydowaliśmy się na poranny lot, aby od razu po przylocie mieć możliwość rozpoczęcia spokojnego odkrywania wyspy. Zatrzymaliśmy się w hotelu Chapter 5 Hotel, ze względu na świetną lokalizację i konkurencyjną cenę (poza sezonem). Obiekt posiada taras na dachu, co jest fantastycznym dodatkiem, jeśli podróżujecie w większej grupie znajomych i macie ochotę spędzić wspólnie wieczór. 

Z okolic hotelu w niecałe 30 minut dojdziecie do Sliemy, z której odpływa prom do Valletty. Wybierając się na taki spacer, jeśli lubicie owoce morza, koniecznie zahaczcie o bar Kalama.

Dzień drugi

Drugi dzień przeznaczyliśmy na zwiedzanie okolic tętniącej życiem Valletty, zaczynając od Górnych Ogrodów Barraka. Bezpośrednio z Dolnych Ogrodów możecie udać się na prom, którym dopłyniesz do Trzech Miast (Birgu, Cospicua, Senglea). To piękne, małe miasteczka, które w odróżnieniu do Valetty i innych popularnych miejsc, biją spokojem. Warto wybrać się tam na spacer, zgubić się w pięknych, typowo maltańskich uliczkach, które przepełnione są kolorowymi, artystycznymi drzwiami. Po powrocie promem do Valletty, do Górnych Ogrodów możecie szybko wrócić windą, z której można skorzystać w ramach biletu na prom. Jeśli zatrzymujecie się w okolicach Sliemy, tak jak my, warto wrócić do miasta wieczornym promem i skorzystać z możliwości widoku miasta przy zachodzącym słońcu.

Dzień trzeci

Aby zobaczyć jak najwięcej, na kolejne kilka dni zdecydowaliśmy się wypożyczyć samochód. Komunikacja miejska na Malcie jest rozbudowana, ale mimo to znacznie sprawniej zwiedzicie wyspę, a w szczególności odległe miejsca, poruszając się autem (na Malcie obowiązuje ruch lewostronny, więc trzeba wziąć to pod uwagę podejmując decyzję o tym, jak najwygodniej będzie Wam zwiedzać wyspę). My znaleźliśmy rodzinną wypożyczalnię ze świetnymi opiniami, którą możemy polecić – Daniel’s Car Rentals. 

Po odebraniu samochodu, pierwszym punktem, który odwiedziliśmy były Klify Dingli, z których można podziwiać piękne widoki. Z tego miejsca udaliśmy się do Mdiny, zwanej Miastem Ciszy. Przepiękne miejsce, którego nie można pominąć będąc na Malcie. Miasto zachwyca swoją architekturą i pnącymi się kwiatami. Będąc tutaj możecie wybrać się do jednej z najbardziej kultowych restauracji w okolicy – Coogi’s, w której zjecie pyszną pizzę.

Ostatnim punktem dnia była wioska rybacka Marsaxlokk. Znajdziecie w niej piękną zatoczkę, pełną kolorowych łódek. Miejsce wygląda szczególnie pięknie wieczorem, a w okolicy znajdziecie kilka klimatycznych miejsc na kolację. 

Dzień czwarty

Gozo to maltańska wyspa położona około 45 minut rejsu z Malty. Ma rozwiniętą bazę noclegowa, ale jest idealnym miejscem również na jednodniową wycieczkę. Jeśli zdecydujesz się na zwiedzenie wyspy w jeden dzień, to najlepszym sposobem będzie wybranie się na nią samochodem.

Miejsc do zobaczenia jest sporo – my prosto z promu udaliśmy się do zatoki Mgar, miejsca z krystalicznie czystą wodą. Rano nie było tam prawie nikogo, a woda miała nadal temperaturę pozwalającą na kąpiel w zatoce. Następnie udaliśmy się do Ramly Bay – podobno jednej z najładniejszych plaż na wyspie. Na nas największe wrażenie zrobił jednak spacer klifem oraz widok na Ramla Bay z jaskini Tal-Mixta. Koniecznie się do niej wybierzcie, naszym zdaniem jest to jedno z fajniejszych miejsc na Gozo.

Kolejnym miejscem, które zachwyca swoim pięknem i wyjątkowością jest Xlendi Eroded Rock. Najlepiej wybrać się tam pod koniec dnia, ponieważ światło przepięknie pada na skały i można podziwiać wielokolorowe niebo podczas zachodu słońca. 

Dzień piąty

Na ostatni dzień mieliśmy sporo planów, zwiedzanie zaczęliśmy od Golden Bay. Wspaniała pogoda i brak tłumów sprawiły, że zrezygnowaliśmy z reszty punktów wycieczki i zostaliśmy na dobre parę godzin, chłonąc klimat tego miejsca.

To tyle… Ostatniego dnia z hotelu bezpośrednio udaliśmy się na lotnisko. Uber i Bolt jest bardzo rozbudowany na wyspie, więc spokojnie możecie dotrzeć taksówką gdziekolwiek potrzebujecie. Malta to wspaniała wyspa i pisząc ten wpis po kilku miesiącach od wyjazdu, mam ochotę tam wrócić 🙂 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments